Welcome to our website !

Blog dla podróżujących rodziców

Berlin z dziećmi, podróże z dziećmi, Berlin z dzieckiem

Tydzień 40. Ciąża jest przereklamowana :).

By 10:12

Czy ja już pisałam, że mam dosyć ciąży i chcę urodzić, już, natychmiast, TERAZ!!!?

Żartuję, wiem, że pisałam i to oczywiście prawda ale chciałam sobie zrobić małe podsumowanie.

A więc:

- tą ciążę znoszę bardzo podobnie jak pierwszą, przytyłam jednak mniej i generalnie czuję się bardziej 'fit', ale to chyba sprawka mojego ruchliwego synka :)
- cierpię na okropną bezsenność, usypiam koło 22 (po uprzednim godzinnym kręceniu się) i budzę się ok 3:30 i nie mogę usnąć do 5 lub 6.  Koszmar. i tak to już jest od trzech miesięcy - i to jest chyba najbardziej irytujący aspekt ciąży.
- jakąś niesamowitą przyjemność zaczęło mi sprawiać mycie zębów. wiem, to dziwne, ale jest mi tak dobrze jak czuję miętową pastę elmex, a potem szoruję sobie zęby, suuuuuuuper :).
- mam ogromną ochotę na słodycze, a już Michałki to u mnie nr 1. Podobnie jest ze wszystkimi warzywami i owocami. Z kolei nie mam za bardzo ochoty na mięso, praktycznie w ogóle go nie potrzebuję. I odkryłam o sobie kolejną prawdę - nie znoszę kaszy jaglanej ;))))).
- to co uwielbiam w ciąży, to ruchy dzidziusia - jest to dla mnie niesamowite, uwielbiam gdy się rusza, rozpycha, kopie, ma czkawkę i daje znać, że jest
- na szczęście należę to tych szczęściar co nie odczuwają za dużo dolegliwości ciążowych - nie mam żylaków, na początku miałam tylko mdłości, bez żadnych wymiotów i raz przez tydzien bolały mnie plecy na wysokości łopatki, rozstępy również pojawiły się tylko w jednym miejscu na brzuchu - i to dokładnie w tym samym miejscu co poprzednio.
- okropnie się męczę, wejście pod górkę to nie dla mnie, ba, czasami siedzę i jestem zmęczona :)
- męczy mnie stagnacja i chwilowy brak możliwości na ukierunkowanie mojej energii, nie mogę doczekać się wyjazdu do Lizbony

Spakowana już jestem, prawie wszystkie rzeczy dla dzidziusia już są, czekamy tylko na dostarczenie stacji kąpielowej.
Łukasz już jest, więc jest super :).
Termin mam na czwartek, jutro mam trzecie KTG.
Dextera skończyłam i moje życie stało się puste ;)))).
Zastanawiamy się co zrobić ze szczepionkami i mamy trochę mętlik w głowie. Na razie zdecydowaliśmy się na nie szczepienie przeciwko WZW B.
Zastanawiam się też na wózkiem - a raczej nad rezygnacją z niego na rzecz chusty - zastanawiam się tylko czy sprawdzi mi się ona w zimie. No i chyba będę musiałą zainwestować w kurtkę wielką co by mi się dzidziuś pod nią zmieścił, ale na pewno będzie taniej niż wózek :))).

I to by było na tyle moich dzisiejszych przemyśleń.
Pozdrawiamy WAS!!!!


You Might Also Like

0 komentarze