Welcome to our website !

Relacje międzyludzkie

By 06:03

Dzisiaj w drodze do pracy przeczytałam bardzo interesujący tekst w Wysokich Obcasach. A mianowicie, był to wywiad z kanadyjską psycholożką Susan Pinker. Wywiad dotyczył tego, że tak naprawdę najważniejsze w życiu są kontakty międzyludzkie. I to takie ‘twarza w twarz’, nie online. Wywiad ten ogromnie mnie poruszył, zwłaszcza, że ostatnio jest to moją ogromną bolączką. Bardzo brakuje mi ludzi tutaj, w Berlinie. Ogromnie tęsknię za wpadaniem do siebie na herbatę, bądź wspolnmi spacerami do parku. Jakoś nie idzie nam zaprzyjaźnianie się tutaj. Mamy kilka znajomych rodzin, ale kontakty nasze nie są zbyt intensywne, wiadomo jak to jest: każdy pracuje, Berlin duży, więc długo się do siebie jedzie itp. Dwie rodziny z którymi się zaprzyjaźniliśmy, niestety wróciły do swoich krajów. I tak baaaaaardzo brakuje mi Przyjaciół moich!!! I ta samotność w Berlinie naprawdę mi doskwiera. Z drugiej strony, to odkąd pracuję na cały etat, to nie ma kiedy się spotykać. Wieczorem padam na twarz o godzinie 21, a weekendy traktuję jak nasz rodzinny skarb, w końcu mamy siebie dla siebie, nie trzeba się nigdzie spieszyć, można się naprzytulac do woli. Musze cos z tym zrobic, bo juz tak dluzej nie dam rady.

Jeszcze jedna rzecz w tym wywiadzie poruszyła mnie i dała do myślenia. Czy wiecie, co jest najważniejsze dla rozwoju dziecka (dla kompetencji językowych i sukcesów w nauce)? Nie, właśnie nie czytanie książeczek. Mianowicie zaś, wspólne jedzenie posiłków!!! Tak, to jest takie ważne. W tekście było zaznaczone, że nieważne, czy ten posiłek składa się z pizzy, czy z brokuła, ważny jest ten wspólnie spędzony czas! I rzeczywiście, gdy tak zaczęłam o tym myśleć, to moje dzieci zawsze domagają się, gdy coś jedzą, abyśmy usiedli koło nich przy stole. Jeśli jedzą akurat kolację, a ja właśnie wróciłam z pracy, to mówię: nie mogę, muszę: pozmywać/ugotować/posprzątać itp. Już nigdy tak nie zrobię. Nieporządek i tak mam, 10 minut tego nie zmieni :).

Serdecznie zachęcam do przeczytania tego artykułu, możecie znaleźć go pod tym linkiem

Moze ktos zechciałby podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat?

Pozdrawiam serdecznie!

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Cześć Paulina,
    zgadzam się w 100% - my też narzekamy na brak więzi z ludźmi tutaj...nawet jeśli pojawia się związek, to ciężko rozwijać relacje. Tak jak napisałaś, Berlin jest duży i chyba taki jego charakter, że ma się znajomych na pęczki, ale o głębsze kontakty ciężko.
    Cały czas bijemy się z myślami powrotu do Polski, ale właśnie otworzyliśmy tu lodziarnie. Wpadnij z rodzinką, na prenzlauer berg www.oakandice.com chętnie poznamy Was na żywo, polskich znajomych nigdy za wiele:)
    pozdrawiamy,
    kinga, stahu i kira (15m-cy) :)

    OdpowiedzUsuń