Welcome to our website !

Listopadowo z Berlina

By 01:50 , , , ,

Witajcie! Ja jak zwykle, prawie nic nie piszę. Złoszczę się na samą siebie, bo tak bardzo lubię wracać do tego mojego małego pamiętniczka, a okazuje się, że tak niewiele tych wpisów mam.

No więc po kolei. 19 października zaczęłam nową pracę. W sektorze IT, jestem testerką stron internetowych, aplikacji itp. Jestem bardzo szczęśliwa, gdyż zatrudnienie mnie rozpatruję w kategoriach dania szansy. Wysłałam ponad 100 CV i nikt nie był zainteresowany moją osoba, dostałam tylko dwa zaproszenia na rozmowę, z czego jedna była na pracę niewolniczą w start upie, a druga do mojej obecnej pracy. Praca super, jestem bardzo zadowolona, uczę się, ludzi mam bardzo miłych i pomocnych. Jedyna wadą, jest to, że to praca na cały etat, czyli 8h+1h przerwy, dodatkowo dojazd i wychodzi na to, że wybywamy z domu 7:40, a wracam 18:45. Masakra. Dzieci stęsknione, ja stęskniona i wykończona, w domu bałagan, nie ma obiadu. Na dodatek Łukasz też zaczął pracować i to na cały etat, więc zaczęliśmy doświadczać prawdziwego, dorosłego życia. Niezbyt mi się to podoba, ale czas na zmiany nadejdzie :)))).

W Berlinie coraz zimniej, na razie wycieczki wstrzymane, robię sobie za to listę muzeów do zwiedzania :))).

Romcia skończyła dwa latka w ubiegły poniedziałek, jest rozkoszna i po prostu ją uwielbiam. Nie mówi praktycznie jeszcze nic, pojedyncze słowa po polsku i niemiecku. Jest uśmiechnięta, nadal uwielbia buty, ostatnio sprawiłam jej rowerek biegowy i bardzo podoba jej się jeżdżenie na nim. Coraz lepiej dogaduje się również z Marcelkiem. Jeszcze wspólnej zabawy jako takiej nie ma, ale gonią się, przytulają, kłócą, czasem oglądają wspólnie bajki. Niesamowitym doświadczeniem jest obserwowanie jak tworzy się między nimi więź.

Marcelek już jest taki duży, kiedy to zleciało. Wczoraj wywoływałam zdjęcia z okresu jego niemowlęctwa i trudno uwierzyć, że był kiedyś taki maciupki. Teraz jest bardzo wygadany i wszystkiego ciekawy. Interesuje go bardzo dużo rzeczy, jest chłopcem niezwykle aktywnym, ale gdy czymś się zajmuje, np. malowaniem czy oglądaniem książek, to poświęca temu uwagę na 100%. W nowym przedszkolu bardzo mu się podoba, lubi swoich kolegów, ma jednego przyjaciela, któremu na imię Milan. Z niemieckim u niego już coraz lepiej i lepiej, zaczął mnie nawet opierniczać, że źle wymawiam jakieś słowa!

Ogólnie jest dobrze, tylko brak czasu na cokolwiek, to jest straszne, trzeba przetrzymać zimę i potem może być już tylko lepiej :))). Ah, i na Święta wybieramy się do Liberec, nie mogę się doczekać, mam nadzieję, że będzie śnieg.

Pozdrawiam!!!

You Might Also Like

0 komentarze