Welcome to our website !

Pojezierze Drawskie

By 22:56 , ,

Kolejny raz udało nam się odwiedzić Pojezierze Drawskie. Uwielbiam ten rejon, który tak mało jest znany w Polsce. Tamtejsze tereny są przepiękne, lasy i jeziora oraz pięknie położone urocze miasteczka.  Podczas tego pobytu udało nam się odwiedzić kilka nowych miejsc, ale także kilka już sprawdzonych. No i co najważniejsze, spędziliśmy trochę czasu z naszymi bliskimi znajomymi. Sprawdziliśmy też możliwości rowerowe Marcela i muszę napisać, że przerosły nasze oczekiwania. Spokojnie na wycieczki 15-20km możemy go brać. Jestem taka dumna, że tak świetnie jeździ na rowerze! :)

Miejsca, które udało nam się odwiedzić tym razem:

Lantaarn - agroturystyka w której mieszkaliśmy rok temu. Nasi znajomi się tam zatrzymali i w tym roku, dla nas nie było już miejsc ale mogliśmy rozbić namiot :). Było bardzo sympatycznie i smacznie, bo stosowaliśmy się w Lantaarn i jak zwykle po kolacji nie mogliśmy się ruszać. Gospodarze są bardzo życzliwi i gościnni, wieczorami siedzieliśmy przy winie i rozmawialiśmy, a gospodarz rozpieszczał nas deserami (w końcu udało mi się spróbować Crepes Suzette, są pyszne!). To był bardzo miły czas.

Stare Drawsko i Zamek Drahim. W Starym Drawsku spędziliśmy kilka przyjemnych godzin na plaży. Miasteczko jest pięknie położone między dwoma jeziorami, znajduje się w nim zabytkowy kościół z 1870 roku i ruiny zamku Drahim. Te ruiny..., no cóż, co prawda dzieciom się podobało, bo można tam przebrać się za rycerza, pobawić się mieczem czy toporem, a nawet wejść do klatki, ale prócz tego to nie jest to zbyt ciekawe miejsce. Okropne rekwizyty, okropne opisy, trochę to wszystko wygląda jak takie zbiorowisko śmieci, które nie za bardzo pasują do zamku i jego historii.
W Drawsku znajduje się również smaczna restauracja - Podzamcze. Można usiąść na zewnątrz, jest plac zabaw i są leżaki. W środku jest też mały pokój zabaw, więc dzieci jak najbardziej są mile widziane.








Island Camp na wyspie Ostrów. Spędziliśmy tam jedna noc i trochę mieliśmy pecha bo trafiliśmy na pijaków, co cała noc hałasowali. Tzn ja miałam pecha, bo nie mogłam spać, a Łukasz nawet słowa nie słyszał. Sam camping jest super położony w lesie nad samym jeziorem, kąpielisko jest strzeżone w ciągu dnia, można wypożyczyć rowery wodne i kajaki. Dzieci były zachwycone i jak tylko zjadły śniadanie to hop do wody :).



Część szlaku rowerowego Złocieniec- Połczyn Zdrój. My przejechaliśmy odcinek Cieszyno-Złocieniec. Szlak rewelacyjny, pięknie przygotowany. Jechaliśmy cały czas asfaltowa droga tylko dla pieszych i rowerów. Droga jest prosta i biegnie przez las. Dla Marcela i chyba dla każdego innego doskonała :). W Złocieńcu zatrzymaliśmy się na lody i odpoczynek, a potem z powrotem do auta. Łącznie zrobiliśmy 14km i jechało się naprawdę świetnie.









Ryby Lubię w Lubieszewie. Już pisałam o tym miejscu w zeszłym roku i w tym roku też melduję, że jest pysznie i nic się nie zmieniło. Ich zupę rybna i tatara z łososia mogłabym jeść na okrągło. Po obiedzie udaliśmy się na plażę wiejska w Lubieszewie i było super. Trawa, piasek, można znaleźć cień wśród drzew, dwa pomosty i naprawdę niewiele ludzi. Polecam :).



Ten mały wypad był bardzo udany i mam nadzieję, że na Pojezierze Drawskie wrócimy jeszcze nie raz. Teraz chciałabym tam więcej na rowerze pojeździć, bo trasy są świetnie przygotowane.

Pozdrawiam!

You Might Also Like

0 komentarze