Welcome to our website !

Lupilu

By 09:22

Jakiś czas temu, na blogu mamygadżety.pl przeczytałam wielce ciekawy wpis: http://mamygadzety.pl/kombinezon-przeciwdeszczowy-czyli-jesienny-niezbednik-kilkulatka/

Zainspirowana nim, wysłałam męża do Lidla po zestaw do chodzenia po kałużach dla Marcelka. Zestaw przeleżał w szafie 10 dni i doczekał się swojej premiery wczoraj :). Cały dzień lało, więc kałuż było co niemiara :). Marcel żadnej nie ominął, a przy jednej, pod naszą kamienicą spędził co najmniej 20 minut. Bo co to była za kałuża, długa na dwa metry i głęboka - sięgająca kolan, czyli istny szał :). Marcel skakał w niej, biegał, przewracał się, rączki mył, nóżkami wodę chlapał - i co? I nic!!! :) Wszyscy przechodnie nas zaczepiali i z niedowierzaniem patrzyli na te wyczyny, a ja ze spokojem tłumaczyłam, że to takie specjalne ubranko do taplania :). Zresztą sama byłam bardzo ciekawa, czy rzeczywiście Marcel będzie suchy - gdy przyszliśmy do domu, okazało się, że jedna nogawka trochę przemokła, ale to było jedyne mokre miejsce, co i tak było zadziwiające przy takim taplaniu się.

Także tego, Mamy! do lidla bądź innego sklepu i pozwólcie pobawić się dzieciom w kałużach! To była taka frajda, uśmiech na twarzy synka był bezcenny!!! Bo i po to właśnie jest dzieciństwo!!! :)))

Tu jeszcze bez uśmiechu, przed skakaniem po kałużach :)

You Might Also Like

0 komentarze