Welcome to our website !

Blog dla podróżujących rodziców

Berlin z dziećmi, podróże z dziećmi, Berlin z dzieckiem

Rowerowy ślub

By 00:50

Dzisiaj chciałabym napisać o moim ślubie - rowerowym ślubie :).

Jechaliśmy do urzędu na tandemie, a za nami jechał orszak 12 rowerów. Było super!!! Nasz tandem był udekorowany -  z tyłu przyczepione były metalowe różnokolorowe puszki - tak do końca nie polecam, bo hałas był przeogromny, no ale na pewno wszyscy nas zauważyli.
Po drodze wszyscy nam machali, nasz orszak ciągle dzwonił swoimi dzwonkami, a wszystko wyszło po prostu genialnie - chociaż orszak powstał na maksa spontanicznie - w dniu ślubu dzwoniłam po naszych gościach i składałam im propozycję nie do odrzucenia :).

Z naszym tandemem rónież wyszła bardzo ciekawa historia:
My wciąż jeździmy wszędzie na rowerach, więc gdy przyszedł czas na planowanie transportu do Urzędu Stanu Cywilnego wybór naturalnie padł na rower. Ale, pomyśleliśmy sobie, że super to by było pojechać na tandemie, w końcu tak razem i symbolicznie, strasznie nam się ten pomysł spodobał. Był oczywiście tylko jeden problem :) - nie mieliśmy tandemu. Zaczęły się wielkie poszukiwania i co się okazało, nie było to wszystko takie łatwe, nawet w takim dużym mieście jakim jest Łódź. Nie poddając się jednak, wpadłam na pomysł aby poprosić o pomoc organizację pozarządową Rowerową Łódź , która ma aż 7.500 użytkowników na Facebooku.
No i nie zawiodłam się! Rowerowa Łódź zrobiła dla nas świetne ogłoszenie, a odzew Łodziaków i nie tylko był niesamowity. Bardzo dużo osób udostępniło naszą prośbę i dostaliśmy kilka propozycji pożyczenia tandemów, ale jedna była szczególna - otóż napisał do nas pan z Urzędu Miasta Łodzi z informacją, że przecież pan prezydent Stępień ma tandem i na pewno z chęcią nam go pożyczy.
Niedowierzaliśmy - ale jak to, nam, tandem, prezydent? No my bardzo chętnie, ale czy aby na pewno? Pan Marcin umówił nas na spotkanie z panem prezydentem abyśmy obgadali wszystkie szczegóły. Do Urzędu poszliśmy lekko stremowani, ale niepotrzebnie zupełnie, bo atmosfera była przemiła. Pan prezydent jest w posiadaniu przepięknego tandemu marki Gazelle i zgodził nam się go pożyczyć na czas śłubu! Trochę się wszyscy obawialiśmy, bo ja nie dość, że byłam wtedy w 7 miesiącu ciąży, to my na dodatek jeszcze nigdy nie jeździliśmy na tandemie! Na szczęście, dzięki przemiłej parze z Łodzi mieliśmy okazję trochę potrenować jazdę - pożyczyli nam swój tandem, który okazał się ich prezentem ślubnym.
W dniu naszego ślubu, pan prezydent przyjechał na tandemie ze swoim synem i przekazał rower w nasze ręce. A muszę tu napisać, że Gazelle okazała się po prostu przepiękna, płynęła, a nie jechała. Czuliśmy się na niej świetnie i jazda od razu wychodziła nam bardzo dobrze. Rower ten jest bardzo elegancki i stylowy, co zresztą na pewno widać na zdjęciach :).

Podsumowując: przyjazd na tandemie do ślubu był świetnym pomysłem, pogoda nam dopisała, podobnie jak goście, jedyne czego żałuję, to tego, że nie wpadliśmy na pomysł orszaku trochę wcześniej i nie udało się zwerbować większej liczby osób :).

Chciałabym jeszcze raz mocno podziękować panu prezydentowi Stępniowi, panu Marcinowi, Rowerowej Łodzi i wszystkim osobom, które pomogły nam znaleźć tandem na nasz wymarzony ślub.

Pozdrawiamy!!!






You Might Also Like

2 komentarze

  1. Wy to zawsze wymyślicie coś mega pozytywnego :-) Super sprawa, świetne zdjęcia!!!

    OdpowiedzUsuń